Miałam ochotę na ciasto. Żeby było takie wilgotne. Pachnące bananami. A zarazem żeby miało maliny. Cuuudowne maliny. Kruszonką też bym nie pogardziła.
Przepis? Brak. Pełna improwizacja.
Jednak specjalnie dla Was spróbuje okiełznać to, co wrzuciłam do miski, żebyście mogli to powtórzyć.
Długo świeże, aromatyczne, z chrupiącym wierzchem.
Zapraszam!
Przepis? Brak. Pełna improwizacja.
Jednak specjalnie dla Was spróbuje okiełznać to, co wrzuciłam do miski, żebyście mogli to powtórzyć.
Długo świeże, aromatyczne, z chrupiącym wierzchem.
Zapraszam!
Składniki:
1 szklanka malin
2 rozgniecione banany
2 jajka
2 rozgniecione banany
2 jajka
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki cukru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
kruszonka: 3łyżki zimnego masła, 3łyżku cukru pudru i żółtko
kruszonka: 3łyżki zimnego masła, 3łyżku cukru pudru i żółtko
Rozgniecione banany mieszamy z malinami i jajkami. Dosypujemy cukier, mąki i proszek do pieczenia.
Kruszonka: ucieramy w palcach wszystkie składniki.
Ciasto wlewamy do formy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą, na wierzch wrzucamy kruszonkę. Pieczemy do 'suchego patyczka' w 180C.
Kruszonka: ucieramy w palcach wszystkie składniki.
Ciasto wlewamy do formy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą, na wierzch wrzucamy kruszonkę. Pieczemy do 'suchego patyczka' w 180C.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz