niedziela, 29 września 2013

Na wieczór z kumplami

Zaplanowany wieczór z kumplami. Genialni faceci. Dawno się nie widzieliśmy, stęskniłam się. Przecież będą głodni! Co im zrobić? Pizzę! Kto tego nie lubi?

składniki:(na dwie duże blaszki)
1/3 kostki drożdży
3 łyżeczki cukru
3 filiżanki mleka (zagotowanego)
2 filiżanki wody
3 filiżanki mąki pszennej(+dodatkowa mąka do posypania blatu i zapasowa, gdyby ciasto wyszło wam za rzadkie)
1 łyżeczka soli 
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego 
1/2 filiżanki oliwy
zioła prowansalskie
sos:
3 łyżki koncentratu
szklanka ketchupu
bazylia
ząbek czosnku
lub: jeżeli ktoś jest smakoszem pomidorów używamy przecieru(nie koncentratu!) z kawałkami pomidorów, często dostępnego w kartonikach 
dodatki w moim wydaniu:
ser(ulubiony+obowiązkowo mozarella)
salami
czerwona papryka
cebula szalotka
podsmażone kawałki kurczaka
pieczarki(starkowane na plasterki) 

Bierzemy dużą miskę, wkładamy do niej drożdże i zasypujemy cukrem. Po kilku minutach, rozgniatamy to łyżką, aż utworzy się płynna konsystencja. Dodajemy sól, pieprz, mąke(1 i 1/2 filiżanki) i wodę. Mieszamy wszystko, żeby pozbyć się grudek. Dodajemy ciepłe mleko. Ponownie mieszamy. Konsystencja musi być wodnista. Odstawiamy miskę, przykrytą ściereczką w ciepłe miejsce na 20 minut. Po tym czasie, dosypujemy resztę mąki i dolewamy oliwę. Zagniatamy ciasto, aż będzie lekko gumowej konsystencji. Dzelimy na dwie części. Jedną z nich rozwałkowujemy, układamy na blaszkę i dokładamy dodatki. Z drugą robimy to samo, lub mrozimy ciasto na inną okazję. 
Sos: mieszamy koncentrat, z ketchupem, bazylią i rozgniecionym czosnkiem. 
Polecam najpierw zasypać pizze serem, a dopiero potem resztą dodatków. 
Wierzch pizzy posypujemy ziołami prowansalskimi. 
Pieczemy w 200C, do momentu, aż spód pizzy lekko się zarumieni(około 20minut). 



czwartek, 26 września 2013

A wolnymi wieczorami.

A wolnymi wieczorami...gotuję z tatą :)
Z tymi wolnymi, to też nie do końca :) Chemia, fizyka i biologia wzywaaaa!
Tata gotuje od jakiegoś czasu, lubi eksperymentować z zupami 'z niczego' i łososiem. Dzisiaj właśnie łosoś! Pieczony. Ten aromat roznoszący się po mieszkaniu...bezcenny. 

Składniki:
1 kg filetów z łososia
8 łyżek sosu Tariyaki
1 łyżka oleju
1 łyżka miodu
2 łyżki wody
3 łyżki imbiru pociętego w cienkie paseczki
3 łyżki pociętej w paseczki czerwonej papryki
3 łyżki pociętego w paseczki ogórka
10 pomidorków koktajlowych
5 łyżeczek sezamu
1 mała biała cebula
kilka plastrów czerwonej cebuli
sól
pieprz

Filety z łososia przyprawiamy,białą cebulę kroimy w plasterki. Na folię aluminiową układamy najpierw cebule, a na to łososia. Zawijamy, żeby nie było dostępu powietrza. Pieczemy 20 minut w 170C.
Kroimy imbir, paprykę i ogórka. Zalewamy wrzątkiem na 2 minuty i odcedzamy. Pomidorki przekrajamy na pół. Czerwoną cebulę kroimy w krążki.
Sezam wrzucamy na suchą patelnie i prażymy(do momentu aż lekko zbrązowieje)
Do rondelka wlewamy sos Tariyaki, olej, wodę i miód. Gotujemy na małym ogniu, aż się skarmelizuje. 
Na talerzu układamy kopczyki z papryki, ogórka i imbiru. Wykładamy kawałek łososia. Wszystko polewamy naszym sosem z rondelka. Posypujemy prażonym sezamem. Na wierzch ryby układamy plastry czerwonej cebuli, a na talerz dokładamy połówki pomidorków do smaku.



wtorek, 24 września 2013

Kurczak lekko cytrynowy

Mamy ochotę na kurczaka. Ja na skrzydełka, on na pierś. Biegniemy do sklepu. Musimy kupić coś do marynaty, więc wybieramy cytrynę i miód. Czy to będzie dobre połączenie? Przekonamy się.
Zaczynamy. Ja przyprawiam mięso, on kroi :) Cytrynę i cebulę. Mieszamy składniki do marynaty. A może by ją tak jeszcze dopracować? Eksperymentujmy!
Szczerze, tak całkowicie szczerze. Najlepszy kurczak jaki w życiu jadłam. Udał nam się, bez przepisu, jedynie z odrobiną inwencji.
Dużo możecie zawdzięczać mojego cudownemu mężczyźnie! Sam pomysł cytryny, to jego wybór, a myślę, ze to właśnie ona nadała tak niezwykły smak.
Biegnijcie do kuchni, róbcie. Proście kogoś kto w domu gotuje. Nie pożałujecie. Ręcze za pomysł. Całkowicie.
Pysznooooości!


Składniki:
1 podwójna pierś kurczaka
5 skrzydełek
1 cytryna
2 cebule
oliwa(u mnie z pestek winogron)
1 łyżka* musztardy Dijon
1 łyżka ketchupu
2 łyżki miodu
przyprawy:
sól
pieprz ziołowy
ostra papryka
czosnek
zioła prowansalskie
curry
dodatkowo:
ryż basmanti
kostka rosołowa
curry
1 łyżka masła

Pierś kroimy w cienkie filety. Wszystkie części kurczaka wrzucamy do miski i przyprawiamy. Sól, pieprz, czosnek, zioła, papryka(nie żałujcie ilości, na prawdę), curry. Dodajemy odrobine oliwy. W drugiej misce przygotowujemy marynate. Sok z połowy cytryny, musztarda, ketchup i miód, mieszamy. Mięso wrzucamy do marynaty i mieszamy.
Kroimy cebule w plastry, a drugą połówke cytryny w ósemki.
Do blaszki nalewamy oliwe, układamy rozwarstwione cebule i pokrojoną cytrynę. Układamy kurczaka, po czym ręszte marynaty wylewamy na wierzch. Blaszkę szczelnie zakrywamy folią aluminiową.
Pieczemy w 200C przez 40 minut, po czym odkrywamy folię, przewracamy mięsko i podpiekamy już bez przykrycia około 10 minut.
Podajemy z ryżem curry. (Ryż gotujemy z kostką rosołową i sporą ilością curry. Po ugotowaniu i odcedzeniu dodajemy łyżkę stołową masła. Będzie o wiele delikatniejszy)

*łyżka stołowa


poniedziałek, 23 września 2013

Kotleciki z indyka, pieczarek i szpinaku

W lodówce pierś z indyka. Co zrobimy? Sms do mamy:'Mogłabyś kupić pieczarki?'. Wracam do domu-są! Wyciągam szpinak. Mieszamy? Mieszamy! Piec czy smażyć... o to jest pytanie. Odpalam i patelnię i piekarnik. Co to będzie? Zaraz się przekonacie.

Składniki:
0,5kg mięsa mielonego z piersi indyka
garść szpinaku, lub 1/4 mrożonego opakowania
5 pieczarek (obranych i pokrojonych w drobne kawałki)
odrobina masła do podsmażenia szpinaku
przyprawy: sól, pieprz, chili
ząbek czosnku

Szpinak drobno szatkujemy, lub odmrażamy. Podsmażamy go na maśle. Mieszamy go, z drobno pokrojonymi pieczarkami. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, i mięso. Mieszamy. Przyprawiamy.
Formujemy kotleciki. I teraz mamy dwie opcje: 1)podsmażamy na oliwie(ja używam z pestek winogron) lub 2)pieczemy zawinięte w folii aluminiowej ok.40 minut w 180C.
Podajemy z brązowym ryżem lub kaszą gryczaną :)






Tarta z jabłkami i karmelem


Zamknijcie oczy. Wyobraźcnie sobie, smak lekko słodkich jabłek, kruchej ale nadal delikatnej tarty, karmelu i cynamonu. Ciepłe zapachy delikatnie wdzierają się nasze zmysły. Czujecie to? Tak? Wyobraźnię macie cudowną. Nie czujecie? To biegnijcie do kuchni i sprawcie byście mogli doświdczyć tego na żywo. Poczuć nie tylko zapach ale i smak. Taki realny. Taki cudowny.

Składniki:
ciasto:
3/4 szklanki mąki
100g masła
1 jajko
1/2 szklanki cukru pudru
karmel:
1/2 szklanki wody
1/2szklanki cukru
dodatkowo: jabłka pokrojone w plasterki i cynamon

Ciasto zagniatamy ze wszystkich składników. Najlepiej, żeby masło było zimne, i pokrojone w kostkę.
Wodę z cukrem zagotowujemy, mieszając bez przerwy, aż masa zrobi się brązowa.
Ciasto wykładamy do formy na tartę, obkładamy jabłkami, polewamy karmelem i posypujemy cynamonem.
Pieczemy w 180C aż, się zarumieni. Tak około 20-25minut. 

Czekoladowe urodziny


Mam przyjaciela. Tak Mieciu, o Ciebie chodzi :) Zbliżały się jego urodziny. Poprosił mnie o 'coś mocno czekoladowego' z tej okazji. Miałam dylemat. Ciasteczka czy muffiny? Jak to z kobiecym niezdecydowaniem bywa, wybrałam... obie opcje!
Jak smakowały? Musicie zapytać jego samego, i obecnych gości.

Składniki:
125g masła
2/3 szklanki cukru pudru
1 jajko
1/4 szklanki kakao deserowego
3/4 szklanki mąki(jeżeli ciasto będzie za rzadkie do formowani, można dodać więcej)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 tabliczki starkowanej czekolady(wedle uznania, mleczna dla fanów słodkich ciastek, lub deserowa dla fanów mocno czekoladowych ciastek)
muffiny z tego przepisu

Masło ugniatamy z cukrem. Dodajemy jajko. Gnieciemy dalej. Dodajemy mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Na koniec dosypujemy starkowaną czekoladę. Formujemy kulki, które lekko rozpłaszczamy(w sporych odstępach od siebie) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 150C przez 10-15 minut.

niedziela, 22 września 2013

Dżem pomarańczowy

Pierwsze skojarzenie z cytrusami? Zima, Boże Narodzenie. W prezencie od babci zawsze kilka dorodnych mandarynek. O pomarańczach opowiadali mi moi cudowni rodzice. Były kiedyś rarytasem. A teraz? Dostępne wszędzie, o każdej porze roku.
Przyznam się, nie lubię cytrusów. Żadnych... Ale podczas robienia tego dżemu odkryłam formę, w której pomarańcze tak pięknie pachną... i tak cudownie smakują.
Dżem w pełni naturalny, bez dodatkowcyh zagęstniaczy.
Zapraszam, i życzę smacznego. :)
Najlepiej smakuje, na lekko przypieczonym, pełnioziarnistym toście.. 

Składniki:
8 pomarańczy
1/2 szklanka wody
0,5 cytryny
1 szklanka cukru

Pomarańcze obieramy ze skóry, i białych błonek. Kroimy w drobne kawałki. Usuwamy wszystkie pestki. Do garnka z grubym dnem wrzucamy przygotowane owoce i dodajemy wodę. Tusimy. Mieszamy od czasu do czasu. Gdy puszczą soki i zmiekną, dosypujemy cukier i dolewamy sok z półówki cytryny. Podgotowujemy aż zgęstnieje. Przelewamy do wyparzonych słoiczków, mocno zakręcamy i stawiamy wieczkiem do dołu.
Następnego dnia możemy delektować się smakiem aromatycznej pomarańczy.


Czerwony tort z malinami i jeżynami


Słodkie, bardzo dojrzałe maliny, lekko kwaśne jeżyny zerwane prosto z krzewu. Lekki, puszysty krem. Miękkie biszkopty, a w środku-niespodzianka. Widzicie to oczami wyobraźni? Przeglądając ten post, zadziałacie na swoje marzenia. Obiecuję. Wygląda apetycznie.
To tort dla niej, dla jej spełnionych marzeń. Dla wspaniałej kobiety. Mam nadzieję, że ostatni rok niepełnoletności spędzi tak, żeby niczego nie żałować, tak, żeby mogła powiedzieć 'to był najlepszy rok', i żeby pamiętała każdy jego dobry dzień jakby zdarzył się wczoraj.

Składniki:
biszkopt z tego przepisu, plus barwnik czerwony
krem:
400gr gęstej śmietany(30-36%)
serek waniliowy
cukier waniliowy
1/2 szklanki cukru pudru
dodatkowo:
1/2 szklanki ciepłego mleka
cukier waniliowy
maliny i borówki (do musu i ozdoby)
biszkopty do obłożenia
cukier puder do posypania

Biszkopt przygotowujemy według przepisu.
Do kremu ubijamy śmietankę z cukrami i dodajemy serek.
Mleko zagotowujemy z cukrem.
Maliny i jeżyny blendujemy na mus.
Tort: biszkopt nasączony mlekiem waniliowym, mus owocowy, krem, nasączony biszkopt, krem, ostatnia nasączona część. Kremem smarujemy cały tort, obkładamy biszkoptami i obsypujemy owocami. Możemy posypać cukrem pudrem.





Babeczki mocno czekoladowe


Kolejna słodkość dla czekoladocholików. I kolejna bez przepisu. Wszystko zostało zaimprowizowane. Najważniejsze to żeby było czuć prawdziwą czekoladę, żeby pięknie wyrosły i żeby zachwycały.
To jedne z tych cudeniek, które stworzyłam na komunie siostry :) Bo kto nie rzuci okiem, gdy na stole przemkną mu czekoladowe muffinki z m&m'sami ?! Nie wierze, że ktoś taki jest.

Składniki:
tabliczka mlecznej czekolady, pokrojonej w kostkę
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 kostki masła (roztopionego)
3/4 szklanki cukru
2 jajka
1/3 szklanki kakao deserowego
krem z tego przepisu

Łączymy mokre składniki w jednej misce, a suche w drugiej. Te suche dosypujemy do mokrych. Mieszamy. Przelewamy do foremek na muffiny. Pieczemy w 150C do suchego patyczka, i do momentu aż wierzch popęka. Ozdabiamy kremem, m&m'sami i starkowaną czekoladą.

sobota, 21 września 2013

Muffiny mocno malinowe

 Muffiny. Nie potrzebują zbędnych dodatków. Z moimi ukochanymi owocami-malinami. Są wilgotne, na wierzchu chrupiące. Gdy natrafimy na malinę poczujemy lekko kwaskowaty smak, rozpływający się w ustach. Najlepiej smakują ze świeżymi owocami, ale mrożone też będą dobre. Możemy dodać pokrojone kawałki białej czekolady, będą lekko słodsze.
Polecam na zły humor. 

Składniki:
1 szklanka jogurtu

1 jajko
100g roztopionego masła
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody
3 łyżki cukru waniliowego
1 szklanka malin

Wrzucamy suche składniki do jednej miski, a mokre do drugiej. Łączymy. Dorzucamy maliny. Delikatnie mieszany.
Pieczemy w 170C około 20-30 minut. Do suchego patyczka.


Wilgotne ciasto bananowo-malinowe


Miałam ochotę na ciasto. Żeby było takie wilgotne. Pachnące bananami. A zarazem żeby miało maliny. Cuuudowne maliny. Kruszonką też bym nie pogardziła.
Przepis? Brak. Pełna improwizacja.
Jednak specjalnie dla Was spróbuje okiełznać to, co wrzuciłam do miski, żebyście mogli to powtórzyć.
Długo świeże, aromatyczne, z chrupiącym wierzchem.
Zapraszam!

Składniki:
1 szklanka malin
2 rozgniecione banany
2 jajka
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
kruszonka: 3łyżki zimnego masła, 3łyżku cukru pudru i żółtko

Rozgniecione banany mieszamy z malinami i jajkami. Dosypujemy cukier, mąki i proszek do pieczenia.
Kruszonka: ucieramy w palcach wszystkie składniki.
Ciasto wlewamy do formy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą, na wierzch wrzucamy kruszonkę. Pieczemy do 'suchego patyczka' w 180C. 

Czekoladowy tort pełen owoców

Zadanie: zrobić tort-niespodziankę siostrze ciotecznej. Ale jaki? Z czym? Oto było pytanie. Co siostra lubi? Czekoladę! Hmmm. Z czym... Już wiem! Owoce, akurat był sezon. Zerwałam z drzewa świeże wiśnie, z krzewów narwałam czerwonej porzeczki. Kupiłam maliny, borówki i czereśnie. Co dalej? Czas poeksperymentować!

Składniki:
biszkopt:
5 jajek
szczypta soli
1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki cukru
3 łyżki kakao deserowego
1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
krem:
1/2 opakowania kremu mascarpone
200 ml gęstej śmietany(30-36%)
100g czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej
mus:
borówki
maliny
100 ml gęstej śmietany(30-36%)
dodatkowo:
1/2 szklanki mleka
3 łyżki słodkiego kakao

Białka ubijamy na sztywną pianę z solą, powoli i stopniowo dodajemy cukier i żółtka. Następnie dodajemy obie mąki, kakao i proszek do pieczenia. Wylewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 30-40 minut w 175C.
Śmietanę ubijamy, tak aby była sztywna. Dodajemy serek mascarpone, dalej ubijamy. Następnie dolewamy roztopioną czekoladę i mieszamy. Krem odstawiamy do lodówki, czekając aż zgęstnieje.
W tym czasie przygotowujemy mus: blendujemy maliny i borówki.  Śmietanę ubijamy, po czym dodajemy do niej zblendowane owoce.
Mleko zagotowujemy z kakao.
Po wyjęciu biszkoptu z piekarnika, i ostygnięciu przekrajay go na 3 blaty. Pierwszy blat układamy na paterze, nasączamy mlekiem z kakao,nakładamy cały mus, przekładamy kremem, i kładziemy następny blat. Znowu przekładamy kremem. Trzecią część również kładziemy i nasączamy. Resztą kremu smarujemy wierzch i boki tortu. Górę obsypujemy wszelkimi dostępnymi owocami.


Dżem malinowy

To był mój pierwszy w życiu własnoręcznie zrobiony dżem. Z moich ukochanych malin. Zebranych na wsi.
Dzięki niemu sama przekonałam się, że dżemy są pyszne!

Składniki:
1kg świeżych malin
300g cukru
dżemfix
3 łyżki wody

Maliny wrzucamy do garnka z grubym dnem, dodajemy wodę. Dusimy. Dodajemy cukier, ciągle mieszamy. Dodajemy dżemfix i mieszamy. Przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i stawiamy wieczkiem do dołu.
Następnego dnia mamy pyszny dżemik. Smacznego :)

Quesadillas z kurczakiem


W lodówce kurczak, ser, placki na tortille. Co zrobić? Brzuch krzyczy, że jest głodny. Zegarek pokazuje, że zostało mało czasu. Kombinuję i...już wiem! Quesadillas! Biorę się do roboty. Musi wyjść smacznie, przecież zjem to nie tylko ja. Czy uda się to przewrócić bez większych szkód? Ja i moje szczęście w nieszczęsciu już wiemy, da się!

Składniki: (na dwie złożone tortille)
1/2 piersi kurczaka
250 g sera
dwa placki do tortilli
sól
pieprz
bazylia
oregano
dodatkowo: mieszanka sałat, z sosem koperkowym do podania

Kurczaka kroimy w drobną kostkę, przyprawiamy, podsmażamy na oliwie. Rozgrzewamy suchą patelnię na którą kładziemy tortille, na połowe kładziemy kurczaka i starkowany ser. Składamy placek na pół. Podsmażamy z obu stron. Po zdjęciu kroimy na trójkąty.
Możemy podawać z sałatą, z sosem koperkowym. 

Owoce w kąpieli


Kto nie kocha owoców letniego sezonu? Nie ma nic prostszego, a zarazem zabójczego jak owoce w czekoladzie. Białej czekoladzie. Moja porcja z migdałami, które nadają dodatkowy smak. Mojej przyjaciółki bez, bo nie każdy lubi te orzechy.
To kwaśny, a zarazem baaardzo słodki deser.
Można zrobić z mrożonych owoców.

Składniki: (w ilości dowolnej)
maliny
truskawki
borówki
migdały
biała czekolada, rozpuszczona w kąpieli wodnej

Owoce kroimy, wrzucamy do dużej filiżanki i zalewamy jeszcze ciepłą białą czekoladą.


Czekoladocholicy łączcie się!

Czekoladocholicy łączcie się! Pachną, smakują i wyglądają baaardzo czekoladowo. Są banalnie proste i szybkie w wykonaniu. Powstały z serka wiejskiego, który jako jedyny znajdował się w lodówce. Pomysł okazał się trafiony, i smaczny.
Biegnijcie po składniki i do dzieła!
Biegnę, bo w kuchni czekają na mnie jeszcze ciepłe placuszki.

Składniki:
1/2 opakowania(ok.100g) serka wiejskiego(u mnie lekki)
1/3 szklanki kakao
1/3 szklanki cukru
1 jajko
1/2 szklanki mąki pszennej
dodatkowo: cukier puder lub dżem malinowy do podania

Serek mieszamy z jajkiem. Dodajemy resztę składników. Konsystencja musi wyjść gęsta. Rozgrzewamy oliwę na patelni. Placuszki nakładamy stołową łyżką. Przysmażamy z obu stron. Zdejmujemy na talerz z ręcznikiem papierowym, żeby odsączyć ze zbędnego tłuszczu.
Najlepiej smakują posypane cukrem pudrem, lub z domowym dżemem malinowym.







Czekoladowa baba z pistacjami.

 Kto nie lubi czekolady? I pistacji? No kto? Ja uwielbiam! Połączyłam to, i stworzyłam czekoladową babę, polaną czekoladą i obsypaną pokruszonymi pistacjami. Wyglądała bajecznie, a smakowała jeszcze lepiej. Wielkanoc 2013 upłynęła z duuużym kawałkiem ciasta na talerzu.
Polecam wszystkim łasuchom.
Przepis pochodzi z książki Beaty Woźniak 'Czekoladowe rozkosze'.


Składniki:
1 i 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

1/2 tabliczki mlecznej czekolady
1kostka masła
5 jajek
1 szklanka cukru
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki rumu
2 łyżki kakao
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
dodatkowo: mleczna czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej, obrane i rozgniecione orzechy pistacjowe

Masło ucieramy na puszystą masę, dodajemy kolejno cukier i żółtka, wciąż ucierając. Wysypujemy przesianą mąkę pszenną oraz ziemniaczaną, proszek do pieczenia, kakao i sól. Mieszamy. Wlewamy rum, dodajemy pianę ubitą z białek i posiekaną czekoladę. Delikatnie łączymy składniki.
Masę przekładamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą formy. Pieczemy 1godzinę w 170C. Upieczoną babę podajemy polaną czekoladą i obsypujemy obficie pistacjami. 




Dla małej królewny


Wyobrażacie sobie życie bez małych, słodkich babeczek ? Ładne, smaczne, szybkie i efektowne. Mają same zalety. Wciągają ! To Wam mogę obiecać.
Robione na I Komunie mojej siostry-słodkiej księżniczki. Różowe i fioletowe ozdoby zachwyciły grono małych gości. Smak zaczarował wszystkich. 

Składniki:
ciasto:

1 i 3/4 szklanki mąki
100 g roztopionego masła
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru(trzcinowy nada lepszy smak)
1/4 szklanki jogurtu naturalnego
3 dojrzałe banany(rozgniecione)
1/3 łyżeczki sody
2 jajka
krem:
100g serka mascarpone
1/2 szklanki śmietany kremówki (36%)
1/2 szklanki cukru pudru

Babeczki: Suche składniki mieszamy w jednej misce, mokre w drugiej. Łączymy.
Piekarnik nastawiamy na 170C i pieczemy do 'suchego patyczka'(ok 15 minut).
Krem: Śmietankę ubijamy, dodajemy cukier puder i serek. Ubijamy na sztywny krem.
Babeczki ozdabiamy wedle uznania. 




piątek, 20 września 2013

Ucierane ciasto z malinami i płatkami migdałów


Maliny są cudowne. Łączą słodkie z kwaśnym. Rozpływają się w ustach. Powodują mój uśmiech. Wasz mam nadzieję również. Przedstawiam łatwe ciasto ucierane. Z malinami, i płatkami migdałów. Posypcie je cukrem pudrem, a będzie lekko słodsze. Genialne do porannej kawy, lub wieczornej herbaty. Najlepiej takiej z sokiem malinowym.
Przepis pochodzi z książki Agaty Królek 'Ciasta, ciastka i takie tam'.

Składniki:
200 g masła
szczypta soli
160 g drobnego cukru do wypieków
4 duże jajka
200 g mąki pszennej
40 g mąki ziemniaczanej lub 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego bez cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
600 g dowolnych owoców

Mikserem ucieramy masło. Dodajemy cukier i sól dalej ucierając. Dodajemy jajka, mieszając po dodaniu każdego kolejnego. Mieszamy z resztą składników. Wylewamy do formy, na wierzch kładziemy wybrane owoce. W moim wykonaniu oczywiście malinki :)
Pieczemy w 175C przez 45 minut.




Waniliowy tort z borówkami.


Ten tort robiłam dwukrotnie. Wychodzi pysznie. Jest słodki, rozpływa się w ustach, a borówki nadają mu dodatkowy słodki smak. Waniliowe rurki, którymi był obłożony znikają w mgnieniu oka.
Jestem pewna, że każdemu z Was przypadnie do gustu.
Godziny włożone w prace nad nim są warte tego smaku.

Składniki:
biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
krem:
opakowanie serka mascarpone
serek waniliowy
200g gęstej śmietany (30-36%)
dodatkowo:
1/2 szklanki mleka
cukier waniliowy(najlepszy jest ten zrobiony samodzielnie)
borówki do dekoracji
borówki do musu
rurki waniliowe do obłożenia tortu

Biszkopt: Białka ubijamy na sztywną pianę, następnie powoli dodajemy cukier dalej ubijając. Dodajemy żółtka nie wyłączając miksera. Na koniec dosypujemy suche składniki i delikatnie łączymy z masą. Pieczemy około 30-40minut w 170C. Po upieczeniu biszkopt w tortownicy rzucamy na podłogę z wysokości przynajmniej 0,5 metra. Tak, tak... Rzucamy. :)
Krem: Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy serek waniliowy i mascarpone. Odstawiamy do lodówki, żeby zgęstniał.
Borówki do musu blendujemy. Zgęstnieją same.
Mleko zagotowujemy z cukrem pudrem.
Po ostudzeniu biszkoptu, wyjmujemy go z tortownicy, i przecinamy na 3 części. Pierwszy placek nasączamy ciepłym mlekiem z cukrem waniliowym, nakładamy cały mus, smarujemy kremem, następnie drugi place, również nasączony, krem, i nasączona trzecia część tortu. Kremem smarujemy wierzch i boki tortu. Obkładamy go rurkami i na górę wrzucamy całe mnóstwo borówek.
Smacznego :)