Zamknij oczy czytelniku i wyobraź sobie smak mlecznej czekolady, do tego lekki karmel i kokos. Pachnące, prażone wiórki kokosowe.
Mmmm, brzmi cudownie, prawda?
Właśnie taki tort przygotowałam przyjacielowi na osiemnaste urodziny. Jego składnikiem-życzeniem był kokos. Spełnione!
Mmmm, brzmi cudownie, prawda?
Właśnie taki tort przygotowałam przyjacielowi na osiemnaste urodziny. Jego składnikiem-życzeniem był kokos. Spełnione!
Składniki:
biszkopt:
7 jajek
1 szklanka mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki kakao deserowego
krem:
350g serka mascarpone
100g wiórek kokosowych
200ml śmietany 36%
tabliczka białej czekolady
dodatkowo:
karmel w puszce
1/2 szklanki słodkiego kakao z mlekiem
3/4 tabliczki gorzkiej czekolady
150g wiórek kokosowych(podprażonych na patelni z odrobiną masła)
Biszkopt: Białka ubijamy na sztywną pianę, następnie stopniowo dosypujemy cukier nie wyłączając miksera. Dodajemy po jednym żółtku dalej miksując. Następnie mieszamy z mąkami i kakao. Pieczemy w 170C przez 40 minut do tzw. suchego patyczka. Po wyjęciu z piekarnika upuszczamy tortownicę na podłogę z wysokości minimum 0,5 metra. Tak, tak. Mówię poważnie. Biszkopt wyjmujemy z tortownicy dopiero gdy całkowicie ostygnie. Przekrawamy go na trzy części.
Krem: Ubijamy śmietanę, następnie dodajemy serek mascarpone i roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę. Po zmiksowaniu dosypujemy wiórki kokosowe i mieszamy.
Całość: Składamy tort: blat nasączony kakao z mlekiem, karmel, krem kokosowy, nasączony blat, krem, nasączony blat. Kremem smarujemy brzegi i górę ciasta. Obsypujemy podprażonymi wiórkami kokosowymi.
Gorzką czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Maczamy w niej końcówkę małej łyżeczki i 'chlapiemy' na wierzch tortu.
Ciasto najlepiej smakuje po dłuższym schłodzeniu.